Kategorie: Wszystkie | I jeszcze jeden | Subtelnie | Słodko | Z pieprzykiem
RSS
wtorek, 29 lipca 2008
Dawno mnie nie było
A przecież pichciłam i na urlopie, choć stosownie niewiele (ach, te domowe pielesze...)
Zrobiłam m.in. moją ukochaną sałatkę. Wzięłam puszką kukurydzy (zubożoną o parę łyżek na rzecz mego dziecka), pęczek koperku i 30 dag żółtego sera, który starłam na grubej tarce. koperek obrany z grubszych łodyg posiekałam, wymieszałam składniki. Po dodaniu 3 łyżek majonezu powstała Sałatka Znikająca Jak Sen Jaki Złoty.
P7190012
08:36, truscaveczka , Subtelnie
Link Komentarze (2) »
piątek, 04 lipca 2008
Już piątek?
Weekendu początek!
kuskus

Tydzień z ziemniakami czas zacząć. Zaczynamy od bigosiku z warzyw mięszanych z ziemniakami w środku.
Zaczęłam od pokrojenia w kostkę mnóstwa jarzynek: 6 młodych ziemniaków średniej wielkości, 3 cebul cukrowych, 1 małej cukinii, brokuła (tu nie w kostkę, a na różyczki go dzieliłam) i ćwierć kilo szparagówki. Ziemniaki podsmażyłam jak frytki na oliwie z oliwek, przełożyłam do garnka, a na tej samej oliwie podsmażyłam cebulkę. Wymieszałam w garnku to, co podsmażone, z tym, co surowe i podlałam lekko wodą. Po 10 minutach dodałam rozdrobnione pomidorki (1 puszkę) i mały słoiczek koncentratu. Poddusiłam i przyprawiłam solą, pieprzem, ostrą papryką, tymiankiem i czosnkiem.
Olga jadła to z kuskusem (i parmezanem), dorośli - bez dodatków.
17:35, truscaveczka , Z pieprzykiem
Link Komentarze (2) »
wtorek, 01 lipca 2008
Niedziela minęła
Niedziela minęła pod znakiem "Co zamrażarka dała", a poniedziałek z rytualną kaszaneczką, której zażądało Dziecię, by później jej nie jeść ;)
Dlatego dzisiaj pobiegłam rano na ryneczek warzywny i wróciłam z łupami: horrendalnie wielkim pęczkiem szpinaku (z tygodnia na tydzień są większe!), dwiema kalarepkami, dwiema cukiniami maleńkimi, papryką, kilogramem fasolki szparagowej i pęczkiem szczypiorku, gratisowym, opłata w spojrzeniu pięknych oczu Córki uiszczona na poczekaniu.
Chwilę pomyślałam, co by tu upichcić i zaczęłam kroić.
"Wzięła kucharka nożem: Ciach!
Pokrajała
Posiekała..."
przed

Paprykę, cukinię, cebulę, czosneczek...
I na oliwę z oliwek bach!
Podsmażyła, poddusiła,
Pomidorów dołożyła...

A na końcu sól, pieprz, ostra papryka, tymianek...
Rodzina była uprzejma zamilknąć. Słychać było jeno pracę szczęk.
po
18:04, truscaveczka , Z pieprzykiem
Link Komentarze (2) »


Ziemniaczany Tydzień II