Kategorie: Wszystkie | I jeszcze jeden | Subtelnie | Słodko | Z pieprzykiem
RSS
czwartek, 28 sierpnia 2008
Indor
makaron

Kupiłam gulaszowe z indyka i pomyślałam, ze gulasz na pomidorowo to już mi wychodzi nie tylko uszami. Podsmażyłam pokrojonego indyka, posoliłam, popieprzyłam, wkroiłam 30 dag pieczarek i całość poddusiłam. Wrzuciłam w to kubeczek śmietany 12% i poddusiłam do zgęstnienia. Podałam chłopu z makaronem świderki i przeżył. Chyba dobre :)
17:42, truscaveczka , Subtelnie
Link Komentarze (2) »
niedziela, 24 sierpnia 2008
Remont
Remont kuchni ma się ku końcowi - szpachlowanie, malowanie, wymiana różnych tam takich elektrycznych ficzerów już za nami. Jeszcze tylko Praktyczna Półeczka do odkładania różnych różności i lampiszon i będę mogła wrócić do pichcenia w ludzkich warunkach.
Pan malarz został przeze mnie poczęstowany pachnącym leczo (z odrobiną cukinii dla objętości) i wpadł w entuzjastyczny szał, ze zdrowo, pożywnie i on bardzo lubi taki bigosik.
Niech będzie bigosik. Kilo papryki, dwie duże cebule posiekane i zezłocone na oliwie, dwie małe cukinie bez skóry i pestek, kiełbaska śląska, kostka od schabu wędzona (moje świeże odkrycie - w postaci tych schabowych kostek bądź żeberek, mrrrrrr) oraz puszka pomidorów zostały uduszone w wielkim kotle i niestety zrobiło się tego wszystkiego o połowę mniej. Ale nadal smacznie. Doprawiłam to solą, ostrą i słodką papryką i nie wymagało już żadnych innych zabiegów. Z chlebem żytnim smakowało wybornie.
leczo
wtorek, 05 sierpnia 2008
Kapuchy wszystkich blogów, łączcie się!
W kociołkach bigos grzano; w słowach wydać trudno
Bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną;
Słów tylko brzęk usłyszy i rymów porządek,
Ale treści ich miejski nie pojmie żołądek.
Aby cenić litewskie pieśni i potrawy,
Trzeba mieć zdrowie, na wsi żyć, wracać z obławy.
Przecież i bez tych przypraw potrawą nie lada
Jest bigos, bo się z jarzyn dobrych sztucznie składa.
Bierze się doń siekana, kwaszona kapusta,
Która, wedle przysłowia, sama idzie w usta;
Zamknięta w kotle, łonem wilgotnym okrywa
Wyszukanego cząstki najlepsze mięsiwa;
I praży się, aż ogień wszystkie z niej wyciśnie
Soki żywne, aż z brzegów naczynia war pryśnie
I powietrze dokoła zionie aromatem.
Bigos już gotów... /Adam Mickiewicz/

Słodka, proszę Wieszcza. I z małym słoiczkiem pomidorowego tomatu, bez skumbrii. I z listkiem laurowym, zielem angielskim oraz solą.
Ale w jednym Wieszcz szanowny miał rację - najprzedniejsze mięsiwa. A że akurat świeżutkie, wędzone bez użycia nowomodnych metod, żeberka dostarczył Zając, przeto oprzeć się nie mogłam.
1


Ziemniaczany Tydzień II