Kategorie: Wszystkie | I jeszcze jeden | Subtelnie | Słodko | Z pieprzykiem
RSS
sobota, 11 października 2008
PRL się kończył, zaczynała się RP
A w szkolnej stołówce serwowano w dniu bezmięsnym SERNICZKI.

Takie właśnie - pływające w śmietanie.
Dzisiaj więc, uzbrojona w autentyczny przepis udałam się na zakupy. Po powrocie jednak okazało się, iż Potomstwo zachachmęciło Historyczny Zeszyt Kulinarny - i musiałam robić z pamięci.

Nasmażyłam placków z najprostszego ciasta świata - utarłam twaróg na tarce (patent Teścia) w ilości 500 g, dodałam półtorej szklanki mąki i dwa jajka. Zagniotłam straszliwie klejące się ciasto i uformowałam zeń placuszki, które po obtoczeniu w mące smażyłam na oleju.

Niektórzy (ci mniejsi) jedli je z "Motellą".
16:47, truscaveczka , Słodko
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 05 października 2008
Moje ulubione danko


O, mogę to jeść stale i wciąż, choć generalnie preferuję ze świeżego szpinaku. Ale tu musiały posłużyć mrożone kulki szpinakowe z TESCO - z 8 sztuk. Poddusiłam szpinak na odrobinie masła i wrzuciłam do tego serek Almette z czosnkiem niedźwiedzim i łyżkę śmietany. Poddusiłam to powstania jednolitego sosu i wymieszałam go z makaronem tagliatelle.
Na widok tej potrawy moja rodzina pospiesznie opuszcza pomieszczenie, a ja mogłabym się tym odżywiać, gdyby nie kalorie...
Czas przygotowania to ok. 10 min. - prawdziwie szybka kuchnia :)
19:43, truscaveczka , Subtelnie
Link Komentarze (2) »


Ziemniaczany Tydzień II